piątek, 20 maja 2011

Makaron, szparagi, szpinak, orzechy włoskie i niebieski ser

... czyli jazda bez trzymanki... Nieeeeee.... To jest naprawdę świetne połączenie. :)
Dzisiaj kupiłam sporo sera pleśniowego różnego gatunku. Zakup z przypadku, bo w gruncie rzeczy nie powinnam jadać nic co zawiera pleśń. Inna sprawa, że ja lubię sery pleśniowe (moja alergia mówi nie!). Ponadto opakowanie w którym te sery sprzedawali bardzo mi się spodobało i nadaje się do dalszego użytku, m.in. do mikrofali, przechowywania w lodówce, zamrażarce itp. W dodatku niebieskie opakowanie z niebieskim serem. Mój ulubiony kolor. Ach i jeszcze wiele argumentów przemawiało za zakupem, ale dalej nie będę juz wymieniać.

A wczoraj kupiłam zielone szparagi z Hiszpanii. Tak, ci co mieszkają w Szwecji, a w szczególności rodowici Szwedzi, zarzuciliby mi dyskryminację rodzimego produktu, perły samej w sobie czyli zielonych szparagów ze sławnej wyspy Gotland. Jednak rodzimy produkt, warzywo (nazwijmy to po imieniu!) przestaje mi się podobać, a nawet smakować jeśli kosztuje za kilogram tyle co te prawdziwe perły. Cena za rodzime szparagi przeszła samą siebie i doszła do poziomu 299 koron za kilogram, czyli około 120 zł. Te hiszpańskie są o niebo lepsze :) i pięc razy tańsze. Po ile są zielone szparagi w Polsce? A ile kosztują np. w Niemczech?

I wracając z pracy do domu zastanawiałam się nad obiadem. Postanowiłam połączyć wczorajszy zakup hiszpański z dzisiejszym niemieckim. Niemieckim, bo ten niebieski ser o którym mowa w tytule to ser z niebieską pleśnią "Bavaria Blu".
Polecam to danie wszystkim żyjącym w pośpiechu. :) Ja do tej grupy osób należę, niestety. :)


Porcja dla 3 - 4 osób

Składniki:

ok. 250 g krótkiego makaronu, np. Sedani Rigati (jeden z moich ulubionych!) - poniższe zdjęcie pochodzi z tej strony (click!) 
100 ml śmietanki słodkiej co najmniej 30%
3 łyżki creme freiche lub śmietany gęstej, ale nie kwaśnej
130 g sera z niebieską pleśnią
200 g zielonych szparagów
120 g szpinaku o malutkich liściach, tzw. "baby" szpinak
ok. pół szklanki (cup) orzechów włoskich, grubo posiekanych
sól
czarny pieprz

Przygotowanie:

Zagotować makaron. Sedani Rigati gotuje się około 12 minut w osolonej wodzie.
Ugotować szparagi. Pokroić je na mniejsze części, np. 3 cm.
Zagrzać śmietankę (nie gotować!) w mniejszym garnku, dodać ser, mieszając do czasu aż ser się rozpuści. Dodać gęstą śmietanę. Wymieszać. Doprawić solą i pieprzem. Dodać orzechy. Zdjąć z ognia.

Podawać ze szpinakiem. Na głęboki talerz wyłożyć kilkanaście lub więcej listków szpinaku, na to makaron, polać sosem serowym i dodać szparagi.
Można posypać startym parmezanem.

Smacznego!

3 komentarze:

Sisters4cooking pisze...

Cena szparagów faktycznie zabójcza!
A danie musi być pyszne! Same moje ulubione składniki :)

Arvén pisze...

Rety, piękne to. Taki makaron to jedna z moich ulubionych szparagowych wariacji, przymierzam się właśnie do zakupu dorodnego pęczka i rozpoczęcia sezonu (rychło w czas). Ceny nie powiem, coby nie skłamać, bo nawet się do tej pory nie rozglądałam przesadnie...

jadalnepijalne pisze...

Kosmiczna cena w sezonie. Myślałem, że nic nie przebije polskich delikatesów, których nazwę z litości pominę... Bardzo lubię ten baby szpinak a kompozycja z serem pleśniowym, orzechami i szparagami to jest coś, co potrafię sobie wyobrazić. Musiało być bardzo dobre!