czwartek, 2 czerwca 2011

Thumbprints

Moje ulubione ciasteczka. Są boskie. Maślane i chrupiące z czymś tam na wierzchu. Może to być dżem lub czekolada lub może jakiś krem. Najlepsze, moim skromnym zdaniem, są z dżemem truskawkowym. Ale to kwestia gustu.
A ja podobno mało słodkości robię... Hmmm... Dzisiaj ciasteczka zdarzyły się całkowicie niechcący, bo wirus mnie zaatakował doszczętnie. Rano pomyślałam, że to moje ostatnie minuty na tym świecie. :) Jak też wyjazd na wakacje stoi nadal pod znakiem zapytania. Walizki nie spakowane, ubrania nie przygotowane. Samolot mamy w niedzielę w nocy. Kierunek Grecja i Turcja. Ale czy pojedziemy? Zależy od tego czy wirus zechce zniknąć lub osłabi swoje siły do jutra wieczór.
No więc te ciasteczka dzisiaj to na poprawienie nastroju, a także dla naszej opiekunki do papug. No bo jeśli pojedziemy, to opiekunka, a w zasadzie opiekun :) musi coś mieć przecież na zakąskę.
Pierwsze w życiu thumbprints zrobiłam z tego przepisu Bajaderki Jednak za każdym razem gdy je robiłam, to się kruszyły za bardzo, gdy próbowałam ulepić kulkę wielkości orzecha włoskiego. Troszkę więc przepis Bajaderki zmieniłam i teraz o wiele łatwiej, moim zdaniem, lepi się te ciasteczka. (Chociaż może dodanie jajka i proszku do pieczenia w tym przepisie to jakiegoś rodzaju nadużycie? :) )


Składniki:

1 szklanka (cup) drobno posiekanych orzechów włoskich
0,5 szklanki (cup) drobno posiekanych migdałów
0,5 szklanki (cup) wiórków kokosowych
1,5 szklanki (cup) mąki pszennej
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

200 - 250 g masła w temperaturze pokojowej
1 całe jajko
1/2 szklanki (cup)  cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 łyzeczka rumu

1 szklanka (cup) dżemu truskawkowego lub innego, według gustu

Przygotowanie:

Rozgrzać piekarnik do 190ºC.

Mąkę oraz proszek do pieczenia wymieszać z posiekanymi orzechami, migdałami i wiórkami
Masło utrzeć z cukrem na puszystą mase, dodac ekstrakt waniliowy, rum oraz jajko i dobrze zmiksować. Stopniowo wsypywać mąkę wymieszaną z migdałami i dokładnie wymieszać całość do połączenia się składników.

Z ciasta formować dłońmi kulę o wielkości mniej więcej orzecha włoskiego, ukłądając je na blasze w odstępach około 5 cm lub większych. W każdej kulce należy zrobić wgłębienie palcem lub rączką drewnianej łyżki.
Piec około 15 minut aż ciasteczka zaczną zmieniać kolor, uważając aby nie przypiec za mocno.

Wyjąć z piekarnika, lekko przestudzic na blasze.

Kiedy ciasteczka sie pieką przełozyć dżem do niewielkiego rondelka i zagotować na małym ogniu. Następnie wypełniać dżemem upieczone ciasteczka.


Smacznego! :)

3 komentarze:

Arvén pisze...

O, właśnie się na nie czaję :D Tylko nie wiem czy bardziej ze względu na nazwę czy na smak - a u Ciebie to i wyglądem na mnie działają!
Trzymam kciuki, żeby wirus się odczepił ;)

Karmel-itka. pisze...

ciasteczka z dziurką!
mmm... takie czekoladowe i niby niewinne xd

asieja pisze...

bardzo fajne to ciasteczka.