niedziela, 3 lipca 2011

Pilaf z bulgurem oraz oberżyną, cukinią i czerwoną cebulą

Gdy się już przesiąknie nieco turecką kuchnią, to wszelkie nowe, własne kombinacje kulinarne na temat tureckich smaków są całkowicie naturalne. A cały proces tworzenia jest dość prosty, bowiem najpierw jest chęć zjedzenia czegoś z kuchni tureckiej, później świadomość braku czasu na dłuższe przygotowania (kuchnia turecka jest dość wymagająca i pracochłonna :) ), następnie niechęć postępowania według przepisu a na koniec odwaga wykonania czegoś "tureckiego" do zjedzenia bez spełnienia tych niektórych warunków. :)
Moje podejście do niektórych składników potraw kuchni tureckiej, jak np. bulguru, było zawsze takie trochę na dystans. To pewnie dlatego, że nie jest to moja rodzima kuchnia, którą znam od dziecka, którą widziałam wcześniej i mój węch czy wzrok ma w tej materii jakieś wspomnienia. Wszystko to nadal amatorstwo niestety, dlatego też wynalazłam kursy kulinarne w Turcji i postanowiłam pojechać. Jeszcze nie wiem dokładnie kiedy i gdzie, ale gdy usłyszałam, że jest taka możliwość to wiedziałam od razu, że to coś dla mnie. Może zaprzyjaźnię się jednak z bulgurem i liśćmi winogron, gdy się już bliżej poznamy.
Poniżej twórczość własna, czyli coś szybkiego, "tureckiego", na ząb, gdy nie ma czasu na coś bardziej pracowchłonnego. Użyłam fioletowej oberżyny w prążki, bo akurat taką dostałam. Import prosto z Hiszpanii. :)


Porcja dla 2-4 osób, zależy czy serwowane jako dodatek czy danie główne

Składniki:
0,75 szklanki (cup) gruboziarnistego bulguru
1,5 szklanki wody
1 czubata łyżeczka pasty paprykowej
1 łyżka pomidorowego pure
2 łyżki oliwy z oliwek lub ghee
1 średniej wielkości oberżyna, pokrojona w kostkę
1 średnia cukinia, przekrojoną wzdłuż, a następnie w plastry
2 średnie czerwone cebule, posiekane
garść natki pietruszki

sól
pieprz

Przygotowanie:
Oberżynę przełożyć do miski, posolić porządnie i zalać wodą. Odstawić na około 30 minut.
Wypłukać dokładnie bulgur, wysuszyć przesiewając przez sito.
Oberżynę wyjąć z miski, odcisnąć i wysuszyć na papierowych ręcznikach.
Na oliwie zeszklić cebulę, dodać cukinię i oberżynę. Smażyć aż zmniejszą swoją objętość i większość wody odparuje. Dodać bulgur. Wymieszać zawartość patelni, zmniejszyć ogień. Podsmażyć chwilkę.
Dolać wrzątek, około 1 - 1,5 szklanki. Przykryć patelnię. Podgotować aż bulgur wchłonie wodę. Dodać pastę paprykową (lub paparykowe puree) oraz pomidorowe puree. Wymieszać. Jeśli za mało wody to dolać, najlepiej wrzątku. Doprawić solą i pieprzem.

Podawać z natką pietruszki.

Smacznego! :)

6 komentarzy:

hania-kasia pisze...

Bardzo lubię - często robię bardzo podobny, tylko dodaję nieco więcej pomidorów.

tu-tusia pisze...

Pysznie! A kursu to zazdroszczę :)

Kinga pisze...

Bardzo lubię takie potrawy. Sama z bulghurem poznałam się niecaly rok temu i jak dotąd używam ja tylko do tabbouleh. Chyba czas na eksperymenty z jej udziałem. A z liśćmi winogron też bym się chętnie zaprzyjaźniła.

jadalnepijalne pisze...

A jaka to pasta paprykowa? Taka w tubce?

fotoala pisze...

Pasta paprykowa lub paprykowe pure, moze byc w tubce albo w sloiku. Widzialam tez w puszkach. Ja zazwyczaj uzywam pasty (pure) z ostrej papryki, jest znacznie smaczniejsza, moim zdaniem.

jadalnepijalne pisze...

OK, dzięki!