wtorek, 10 maja 2011

Ziemniaczana sałatka ze szparagami i parmezanem

Sezonu na szparagi ciąg dalszy. Tym razem coś szwedzkiego. A dlaczego szwedzkiego? Bo z ziemniakami. :) Szwedzi kochają ziemniaki, a ja jakąś szczególną ich fanką nie jestem. Jednak przepis mi się spodobał, bo jest bardzo oszczędny czasowo. Wydrukowałam go z automatu z przepisami, który można tutaj znaleźć zazwyczaj w większym sklepie spożywczym. Fajna sprawa, gdy brakuje pomysłu na jedzonko. Wystarczy wpisać jakie produkty spożywcze zamierzamy kupić i pojawia się lista przepisów z tymi właśnie produktami. Poza tym potrzebowałam coś na szybki i lekki lunch na jutro (cały dzień spotkania, zebrania, itp.), nie będę miała nawet czasu aby podgrzać sobie lunch, więc to danie pasuje wspaniale.

v

Porcja dla 3 - 4 osób

Składniki:

ok. 650 g młodych ziemniaków
250 g zielonych szparagów
ok. 80-100 g parmezanu startego na tarce z dużymi oczkami
ok. 70 g malutkich listków szpinaku, tzw. baby szpinak

sos vinegret:

sok z jednej cytryny i starta z niej skórka
pół łyżeczki miodu
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka wody
ok. 1 płaskiej łyżeczki soli
ok. poł łyżeczki czarnego pieprzu

Przygotowanie:

Obrać i ugotować ziemniaki. Pokroić na mniejsze kawałki.
Ugotować szparagi. Pokroić na kawałki o długości  3-4 cm.
Wymieszać wszystkie składniki sosu. Szparagi przełożyć do większego naczynia, zalać sosem. Dodać ziemniaki. Delikatnie wymieszać ze szparagami. Na koniec dodać szpinak i parmezan. Całość delikatnie wymieszać.

Podawać na zimno.

Smacznego!

niedziela, 8 maja 2011

Kurczak w zielonym curry

To jednak kuchnia tajska wygrywa w mojej kuchni. Wszelkiego rodzaju chwilowe "przerzuty" tureckie czy inne nie są w stanie jej zagrozić. Ciągle z uporem maniaka wracam do "tajszczyzny". :) I pytanie dlaczego?  Uwielbiam kuchnię południowo -wschodniej Azji, a ponadto prawie każde danie tajskie zawiera tę jedyną i niepowtarzalną pastę curry składającą się z różnych, całkiem innych składników. Podobno też jest tak, że kucharze tajscy prowadzą swego rodzaju wojnę o zielone, czerwone i żółte curry. Każdy kucharz musi mieć swój jedyny niepowtarzalny przepis, na te wszystkie trzy curry. To pewnie trochę tak jak w Polsce z przepisem na ciasto na pierogi. :)


Porcja dla 3 lub 4 osób

Składniki:
4 sporej wielkości i długości szczypiorki, pokrojone na mniejsze części
2 zielone papryczki chilli
ok. 2 - 3 cm świeżego korzenia imbiru, obranego i pokrojonego na mniejsze kawałki
2 - 3 ząbki czosnku
1 łyżka tajskiego sosu rybnego
spora garść liści świeżej kolendry
mniejsza garść świeżej natki pietruszki
2 - 3 łyżki wody
2 łyżki oleju słonecznikowego
4 piersi z kurczaka, bez kości, pokrojonego w kostkę
1 zielona lub ewentualnie żółta papryka, pokrojona w paski
pół łyżeczki zielonego pieprzu
ok. 600 ml mleka kokosowego
ok. 1 szklanki wody
1 łyżeczka brązowego cukru
sól 
czarny pieprz

ryż, dla mnie najlepszy w tym przypadku jest jaśminowy krótki ryż

Przygotowanie:

Na początek trzeba przygotować zieloną pastę curry. Szczypiorek, zielone chilli, imbir, czosnek, sos rybny, kolendrę i natkę pietruszki zmiksować w blenderze na jednolitą masę/pastę. Dodać około 2 - 3 łyżek wody. Można dodać więcej wody, jeśli pasta jest zbyt gęsta. Wymieszać.

Rozgrzać łyżkę oleju na patelni i smażyć stir-fry kurczaka do czasu aż lekko zbrązowieje. Przełożyć na talerz.

Rozgrzać resztę oleju na patelni. Smażyć stir-fry paprykę około 3-4 minut, następnie dodać zieloną pastę curry. Smażyć kolejne 3-4 minuty, mieszając często.

Przełożyć kurczaka na patelnię, dodać mleko kokosowe. Doprawić solą i czarnym pieprzem według gustu. Zagotować. Zmniejszyć ogień i gotować około 8 - 10 minut. Nie przykrywać całkowicie patelni.
Gdy kurczak jest zagotowany, dodać zielony pieprz i cukier. Gotować dodatkowe 3 - 4 minuty.

Podawać z ryżem.


Smacznego!

Szparagi stir-fry z chrupiącym makaronem

Szparagi w kuchni chińskiej to nie takie byle co. Znalazłam przepis w książce "500 chinese recipes" Jenni Fleetwood. A książkę tę kupiłam w takiej jednej fajnej księgarni na Istiklal Caddesi 55 w Istanbule  :) Księgarnię jak i książkę bardzo polecam. Zresztą to nie jedyna książka kucharska, którą tam właśnie kupiłam. Każdego razu, gdy jestem w Istanbule, to muszę wejść i zobaczyć co mają nowego. W Stockholmie nie mam niestety szans na takie publikacje prosto z księgarni, pozostaje tylko Amazon.


3 - 4 porcje

Składniki:

60 g makaronu celofanowego "Vermicelli" lub cieńkiego makaronu ryżowego
olej do głębokiego smażenia

1 łyżka oleju słonecznikowego
ok. 400 g zielonych szparagów
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka czarnego pieprzu
1 łyżeczka cukru
2 łyżki chińskiego wina (można zastąpić wytrawnym Sherry)
3 łyżki jasnego sosu sojowego
4 łyżki sosu ostrygowego
2 łyżeczki oleju sezamowego
4 łyżki prażonych ziaren sezamu

Przygotowanie:

Najpierw należy przygotować makaron. Wypełnić głębszą patelnię olejem do głębokiego pieczenia i nagrzać do 180 stopni. Można sprawdzić czy jest już odpowiednia temperatura oleju wrzucając na patelnię kawałek chleba, jeśli w ciągu 45 sekund zbrązowieje to znaczy, że gotowe.
Dodać do patelni niewielką ilość makaronu. Makaron powiększy swoją objętość w ciągu zaledwie kilku sekund. Wyjąć natychmiast, odcedzić, przełożyć na ręcznik papierowy. I podobnie postąpić z resztą makaronu.

Rozgrzać w głębszej patelni łyżkę oleju słonecznikowego na dużym ogniu. Dodać szparagi i smażyć stir-fry przez około 3 minuty.
Dodać sól, pieprz, cukier, wino i obydwa sosy, smażyć stir-fry przez kolejne 3 minuty. Dodać olej sezamowy, zamieszać i zdjąć z ognia.

Smacznego!

sobota, 7 maja 2011

Szparagi z orzechową nutą

Moje pierwsze szparagi, tak więc wszelkie widoczne na zdjęciu niedoskonałości nie mogą być brane pod uwagę. ;)
Nie wiem dokładnie dlaczego wcześniej nie zabierałam się za to warzywo, może z powodu mojej nieśmiałości. :) Myślę, że strach przed ich obieraniem mógł spowodować ten dystans do tegoż warzywa. Jednak wczoraj dostałam ogromną garść zielonych szparagów w prezencie, więc nie miałam wyjścia jak coś wymyslić.
Powstał więc sos lub dressing orzechowo - sojowy, chociaż bardziej smakowo jest orzechowy. Pasuje do gotowanych szparagów, jednak tylko w przypadku gdy ostry smak nie jest przeszkodą. Soja wraz ze zmiksowanymi orzechami daje dość wyraźny, ostry smak, który uważam pasuje do łagodnych w warzyw.


Składniki:

Około 0,5 kg szparagów
łyżeczka cukru
łyżeczka soli

Sos:

0,5 szklanki (cup) orzechów włoskich
0,25 szklanki (cup) lub mniej sosu sojowego
1 łyżeczka cukru
1 łyżka sake lub ryżowego vinegar
woda, około 5 łyżek

Przygotowanie:
Zagotować szparagi w posolonej i posłodzonej wodzie. Gotować około 5 - 7 minut. Zależy od tego jak są grube. W międzyczasie zmiksować resztę składników, a mianowicie orzechy, soję, sake lub vinegar, cukier, aby uzyskać jednolitą konsystencję, pastę. Dodać wodę i wmieszać w pastę.

Podawać szparagi polane niewielką ilością sosu.
Smacznego!

Zupa krem z brokułów i kalafiora

Nadal zimno. Kiedy zakończy się zima tej wiosny? Spałam w skarpetach wełnianych i ciepłej bluzie i ciepłych spodniach. Przestali grzać już jakiś mięsiąc temu. Szwedzi mają dziwne poczucie temperatury, kierują się wyłącznie kalendarzem. Tak więc na ogrzewanie nie ma co liczyć już od połowy kwietnia, a niekiedy można zobaczyć na ulicy "rozebrane" dziewczęta w kwietniu czy maju, gdy temperatura wynosi zaledwie 5 stopni. One dzielnie brną przez miasto. No bo przecież słońce świeci i kalendarz pokazuje maj.
Ja jednak taka odważna nie jestem. Jakiś zmarźluch ze mnie okropny. Ponadto przez taką fałszywą pogodę można nieźle się przeziębić. Mój pan papug się przeziębił i kicha i prycha jak na przeziębioną papugę przystało. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego. Dostał gotowanych warzyw i jajko, siedzi w ciepełku pod swoją ulubioną lampą.
Tak więc dzisiaj znowu zupa, bo zimno. Tym razem krem z brokułów z kalafiorem. Taki zapomniany zestaw warzyw znalazłam w czeluściach zamrażarki.


Składniki:

1,5 l wywaru z warzyw
ok. 700 g brokułów
ok. 200 g kalafiora
150 ml słodkiej śmietany co najmniej 30%

1 łyżeczka cukru
sól
biały i czarny pieprz

szczypta gałki muszkatałowej
natka pietruszki

Przygotowanie:

Do wrzącego wywaru włożyć rozdrobnione brokuły i kalafior, posypać łyżeczkę cukru. Gotować 10 - 15  minut. Zmiksować blenderem całość. Dodać śmietanę. Doprawić solą, pieprzem i gałką. Już na talerzu, posypać zupę natką pietruszki.

Smacznego!

środa, 4 maja 2011

Zupa krem z pieczarek i śnieg w maju

Wczoraj spadł śnieg. W maju. Było bardzo zimno, dzisiaj zresztą też jest zimno. Jednak 1,5 stopnia w maju to przeżycie dość ekstremalne. Poniżej dowody na majową zimę w szwedzkiej krainie.
W taki zimny i śnieżny majowy dzień potrzebna jest ciepła zupa na kolację. Tak więc była wczoraj zupa krem z pieczarek. Zupa o konkretnej konsystencji, gęsta, pożywna i bardzo ciepła.



Składniki:

600 g - 700 g pieczarek, przkrojonych wzdłuż na pół
1 duża cebula ładnie posiekana
1 l wywaru (świetnie tu smakuje kostka bulionu grzybowego)
2 średnie ziemniaki, obrane i pokrojone w kostkę
200 ml słodkiej śmietany 40%
3 żółtka dokładnie oddzielone od białek (w temperaturze pokojowej)
2 łyżki mąki pszennej
sok wyciśnięty z 1 cytryny
masło lub ghee
sól
pieprz
kilka łyżeczek gęstej kwaśnej śmietany, 12%
świeży koperek

Przygotowanie:
Rozgrzać ghee (lub masło) w dużej patelni i zeszklić na niej cebulę. Dodać pieczarki i dusić około 5-10 minut. W osobnym garnku zagotować wywar i dodać ziemniaki. Przełożyć zawartość patelni do garnka z wywarem i ziemniakami i gotować około 10-15 minut na wolnym ogniu. Zestawić z ognia. Całość zmiksować blenderem. Śmietanę wymieszać z żółtkami i dodać do zupy - nie gotować!
Doprawić zupę do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny.
Na sam koniec, już na talerzu do każdej porcji dodać łyżeczkę lub więcej gęstej kwaśnej śmietany i udekorować koperkiem na talerzu.
Smacznego!

A oto dowody na zimę majową:


Może trzeba opony na zimowe wymienić z powrotem i schować rower na zimę...




niedziela, 1 maja 2011

Sernik morelowo - waniliowy na zimno

Nie za często robię słodkości, bo nie ma komu później tego jeść. Dwie osoby plus dwie papugi to nie jest niestety imponująca liczba konsumentów w domu.
To ciasto zrobiłam wczoraj całkowicie przez przypadek. Okazja była, a nawet dwie, bo przecież wczoraj noc Walpurgii i dzisiaj 1 maja.

Składniki:

Podstawa ciasta:
100 g mąki pszennej
płaska łyżeczka proszku dopieczenia
3 jajka
0,5 szklanki cukru
łyżka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią i/lub łyżeczka ekstraktu z wanilii
3 łyżki bardzo gorącej wody

Masa:

ok. 800 g serka białego typu Philadelphia, lub serka homogenizowanego lub/i jogurtu gęstego 10%
* można użyć do tego sernika każdy rodzaj sera białego o jednolitej konsystencji, może to być też bardzo gęsty jogurt, można również zmieszać trochę jogurtu z serkiem
0,5 - 1 szklanki cukru pudru (zależy jak bardzo słodki sernik chcemy uzyskać)
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii i/lub cukier waniliowy z pawdziwą wanilią
3 - 5 łyżeczek żelatyny (*)
6 łyżek gorącej wody
słoik dżemu morelowego, około 350 g, najlepiej o jednolitej konsystencji (dla późniejszego lepszego efektu wizualnego)

*żelatyny można dodać więcej, jeśli chcemy, aby ciasto szybciej stężało

opakowanie galaretki o smaku morelowym

Do ozdoby:
liście mięty lub melisy cytrynowej

Przygotowanie:

1. Najpierw należy upiec podstawę ciasta. Nastawić piekarnik na 180 stopni. Przygotować formę do pieczenia o średnicy/boku 22 - 24 cm i wysokości co najmniej 4,5 cm. Posmarować masłem i posypać mąką.

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Żółtka oddzielić od białek. Ubić białka na sztywną pianę, aż będzie ją można kroić.

Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać wrzątek. Zmiksować. Dodać ekstrakt waniliowy. Wsypywać porcjami mąkę z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać białka do masy i delikatnie wprowadzić, mieszając na najniższych obrotach.
Przelać masę do formy i piec około 30 minut (zależy od piekarnika). Najlepiej sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Wyjąć z formy (*). Ostudzić.
Formę umyć i przełożyć do niej ostudzone ciasto.
*podstawa ciasta może wyjść dość gruba, ja moją przekroiłam wzdłuż na pół i zamroziłam, będzie podstawą do innego ciasta
2. Masę należy przygotowywać ostrożnie, a mianowicie po kolei. Najpierw należy wymieszać dokładnie serek z cukrem. Podzielić następnie masę na dwie nierówne części, np. 1/3 serka przełożyć do osobnej miski.
3. Posmarować ciasto dżemem morelowym, zostawiając około 3 - 4 łyżek dżemu na później.
4. Rozpuścić dokładnie mieszając 2,5-3 łyżeczki żelatyny w 4 łyżkach bardzo gorącej wody. Ostudzić.
Dodać żelatynę do 2/3 serka, dodać również ekstrakt i/lub cukier waniliowy. Dokładnie wymieszać całość. Wylać ostrożnie całą masę waniliową na podstawę ciasta posmarowaną dżemem morelowym.
Wstawić do lodówki. Poczekać aż masa całkowicie stężeje.
5. Przygotować kolejną masę, tę mniejszą. Do 1/3 serka dodać kilka łyżek dżemu morelowego, który pozostał ze smarowania podstawy ciasta. Dokładnie wymieszać.
Rozpuścić 1,5 łyżeczki żelatyny w 2-3 łyżkach  bardzo gorącej wody. Dobrze wymieszać i ostudzić.
Dodać do masy i dokładnie całość zmiksować. Wylać masę morelową na masę waniliową. Wstawić do lodówki i poczekać aż całkowicie stężeje.
6. Przygotować galaretkę morelową. Wymieszać galaretkę w ok. 300 ml gorącej wody. Ostudzić całkowicie. Wylać na ciasto.
7. Pokroić ciasto w kostkę. Ozdobić listkami melisy cytrynowej lub mięty.


Smacznego!